RSS

Hanabi (13.02.2014)

14 Lu

Dzisiaj kolejny dzień kiedy poszedłem grać do lokalu. Zagrałem w pięć gier. Tą, która najbardziej zapadła mi w pamięć jest Hanabi.

To prosta gra kooperacyjna, gdzie gracze wcielając się w bezmyślnych właścicieli fabryk z fajerwerkami, pomagają sobie wykonać fascynujący pokaz sztucznych ogni. Zasady są banalne i polegają na tym, aby po rozdaniu kart trzymać je odwrócone od siebie, natomiast wszystkie pozostałe znajdujące się w rękach innych graczy są widoczne. W swoim ruchu można podpowiedzieć komuś co trzyma w ręce – np. jedynki, karty koloru zielonego. Możliwe jest również wyrzucenie jednej z trzymanych kart. Gdy ktoś już jest pewny swego ruchu wykłada jedną z trzymanych kart i buduje sztuczny ogień.

Po krótkiej prezentacji zasad zaczęliśmy grać pierwszą rozgrywkę – rozdaliśmy karty i podpowiadaliśmy, aż skończyły się żetony podpowiedzi. Później część z nas wyrzuciła poprawnie karty. Jednak trafiło się też wyrzucanie dobrych kart – i tak oto najpierw zniszczyliśmy kolor żółty, a następnie biały. Podczas kolejnych podpowiedzi było bardzo dużo śmiechu i komentowania co kto miał na myśli. W końcu po ciężkim boju zniszczyliśmy trzy razy dane sztuczne ognie i przegraliśmy pierwszą rozgrywkę.

Postanowiliśmy wziąć rewanż i od razu podeszliśmy do drugiej partii. Tym razem ustaliliśmy, że nie będziemy komentować podpowiedzi, a każdy będzie musiał dokładnie pamiętać co zostało mu podpowiedziane. Rozgrywka była już bardziej płynna. Dbaliśmy o piątki, które są pojedyncze. Było sporo męczarni, żeby ustalić, które karty wyrzucić. W paru momentach miałem wybór pomiędzy trzema osobami, którym mam coś podpowiedzieć. Postanowiłem, że jednej z nich, w związku z tym, że miała karty do wyrzucania, nie będę podpowiadał – taka oto podpowiedź. Szło nam dobrze, jednak straciliśmy szansę na ułożenie czerwonych. Za to udało nam się skończyć zielone i byliśmy na dobrej drodze, aby skończyć żółte. Zasugerowałem się mylną podpowiedzią i wyrzuciłem złą kartę. Tym razem poszło nam zdecydowanie lepiej.

Uważam, że gra jest bardzo ciekawa. Poza swoim niewielkim rozmiarem, który sprzyja zabieraniu jej na różne okazje, oferuje ciekawy mechanizm powodujący dużo śmiechu oraz myślenia co autor podpowiadający chciał przekazać.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Luty 14, 2014 w Gry imprezowe, Gry karciane, Relacja

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: